piątek, 19 lutego 2016

LDNM #1

Dzień dobry slenderki.
Miałam dzisiaj dodać look do nowego motywu, więc właśnie to robię. Jaki jest tytuł? Bez znaczenia, ale taką nazwą będą oznaczone look'i do motywów.

Wczoraj pisałam, że miałam problem z look'ami, to miałam rację. W motywie nie ma żadnych ubrań do ładnego stroju, lecz coś mi się udało. 
Włosy: Są to proste włosy z kapeluszem.  Mają grzywkę, która ładniej wyglądałaby gdyby włosy miały większą objętość, lecz najzwyczajniej nie pasuje. Długość też nie jest odpowiednia, są do ramion i nie pasują do grzywki. Patrząc na nie wyglądają na przetłuszczone przez mocne zaznaczenie.
Góra/dół: Górę stanowi biała bluzka z kremową czaszką, a przez jej środek przechodzą dwie kości tego samego koloru dając efekt litery "X". Narzucono na nią kremowy sweterek z długimi rękawami. Można tu także zauważyć białe guziki po jednej stronie. Całość jest całkiem ładna, ale na MSP możne znaleźć wiele podobnych ubrań, czyli moderatorzy mogli wymyślić coś fajniejszego. Spodnie to jakaś tania imitacja dżinsów w dziury. Na mojej Ms. niestety wygląda to tak jakby byłby to zwyczajny kolor, a nie skóra. Na dole mają podwinięte nogawki, jak dla mnie to nie nogawki. Raczej pod dżinsami ma spodnie. 
Obuwie: Zwykłe trampki w kolorze jasnego kremu.  i białego na podeszwie i sznurówkach. Mają taki niski stan, czyli wyglądają ślicznie. Szkoda, że dobrałam je do tych spodni, bo są jakby Ms. miała "wodę w piwnicy". Moderatorzy nie umieją wymyślić czegoś nowego, na prawdę? Czy może wolą nie narażać dzieci na szok po normalnych ubraniach? 
Wyszedł nieźle, kolory są dobrane, lecz te ubrania wszystko niszczą. "Gdybym była moderatorem, to wszystko byłoby inaczej." Użyłam dwóch barw, kremowego i białego. Lubię połączenia kolorów, które nie różnią się zbytnio. Kosztuje 2500 sc i może zakupić go każdy użytkownik. Wg. mnie nie opłaca sie go kupować.
~S//NieNależałoTegoRobić.

czwartek, 18 lutego 2016

Garage Sand - nowy motyw z MSP.

Witam szanowne Slenderki.
Któż pisze? Kto nie zapomniał opisać eventu? *Na  większości blogów jeszcze go nie ma!*
Więc to ta, która nie potrafiła się przedstawić, nie napisała także żadnego posta i ogólnie marnuje talent szanownej Lovelin.
Dodatkowo kopiuje od niej zaznaczanie liter. Postaram się dobrze napisać ten drugi post.
 Przedstawiam Wam tu zdjęcie przedstawiające motyw, czyli troje MovieStar w garażu. Nosi on tytuł "Garage Sand", czyli coś związane z muzyką i garażem. No dobra, nie umiem napisać jednego zdania złożonego. Możemy tu zauważyć kremową podłogę, której środek jest rozjaśniony światłem. Ściany są koloru fioletowego. Możemy na nich zauważyć dwie długie półki, na których stoją trzy szare doniczki. Obok półek stoi drewniana drabina i reflektory. Można także zwrócić uwagę na scenę, na której przedstawione są instrumenty (talerze, mikrofon, bębny). Przed nią stoją trzy MovieStar. Mają one nienaturalny kolor włosów i niedobrane ubrania. Tytuł motywu tak jakby nachodzi na instrument dziewczyny z rudymi włosami, co daje brzydki efekt. Całość oceniam 5/10.
Zacznijmy od dodanego tła. Kosztuje ono 500 sc, czyli jak na tło dosyć drogo. Jest ono na zdjęciu powyżej, tu jednak można dojrzeć jakiś samochód plakat i inne śmieci. Oceniam 2/10.
Teraz zobaczymy rzeczy. Dodano całą stronę *wow*, niektóre rzeczy wystąpiły już w innych motywach, np. kolorowe lampi za 200 sc.  Pierwszą rzeczą jest plakat o kolorach odcieni niebieskiego. Kosztuje 250 sc, jest całkiem ładny, ale sama nigdy bym go nie zakupiła. Zaraz obok są płyty gramofonowe w czterech różnych kolorach. Kosztują one tylko 350 sc. Myślę, że mogłyby być niezłym dodatkiem do scenerii filmowej, bo do pokoju raczej nie pasują. Obok mamy kolejny plakat, tym razem jakiegoś rockmena, psychopaty, demona. Teraz gdy go opisuję przyjrzałam się tej postaci i chyba po raz pierwszy raz to przyznam, lecz to coś jest obrzydliwe. Kosztuje 400 sc. i mogą go zakupić VIP-y   Niżej znajduje się samochód z tła motywu. Jak widać jest w kolorze fioletowym pomieszanym z niebieskim i odcieniem zieleni. Kosztuje 3 diamenty, czyli o wiele za drogo jak na coś takiego. Nie opłaca się go kupić, bo można znaleźć inne, lepsze samochody za sc. Obok jest gitara w kolorach różowym i fioletowym. Jak widać fioletowy jest dosyć modny dla moderatorów, lecz różu nie mogło zabraknąć. W sumie to zastanawiam się czemu nie zmieniają tej gry skoro nawet taka wiecznie różowa Barbie staje się grubą, starą, brzydką murzynką w okularach? Chętnie nauczyłabym się grać na takiej, bo chyba jest elektryczna. Planuję zrobić remont pokoi na MSP i chyba zakupię tę gitarę, jest po prostu śliczna. Kosztuje 250 sc i jest dla VIP, czyli mogę go kupić. ^Jeżeli nie wiecie nazywam się Ruza Gotka^ Następnie są te światełka, które pojawiły się w starszych motywach i chyba też w takich o muzyce. Kosztują 200 sc i myślę, że warto je kupić, ponieważ bo *jak powiedział jakiś polityk* ładnie się prezentują. Niżej jest jakiś stary, dziurawy fotel. Ogółem lubię stare rzeczy, lecz nie tak bardzo, żeby kupić sobie fotel w krytycznym stanie. Nie zakupię go, bo kosztuje 300 sc, czyli nie jest wart swojej ceny. Obok znajduje się złota perkusja za 3 diamenty. Lubię instrumenty na  MSP, bo są takie japońskie, ale perkusji nie lubię i chyba nigdy nie polubią. Myślę, że warto ją zakupić, gdy kręcimy film, bądź do pokoju. Przedostatnią rzeczą jest słoik z czymś w środku. Wygląda dziwnie i za to go lubię. Można go kupić za 150 sc, więc na pewno znajdzie się u mnie miejsce na niego. Ostatnią rzeczą będą zmieniające kolor lampy. Kosztują 600 sc i tu mamy dowód na to, że lepiej kupić takie lampi, a nie jakiś dziurawy fotel, czy perkusje, Oceniam 5/10
Tym razem moderatorom się nie chciało i dodali tylko dwie strony obrań. Miałam poważny problem z look'ami, bo nie są one zbytnio atrakcyjne i przynajmniej mi było ciężko cokolwiek skompletować sensownego. Ceny wahają się od 300 sc, przez 800 sc. aż do 7 diamentów. Oceniam 8/10

Dodano 5 animacji, ponieważ ta ostatnia należy do ostatniego motywu. Przedstawiają się lepiej od ostatniego motywu, w którym można było zakupić animację z randką z Pixi Star i w sumie nie wiem czemu mnie to śmieszy.  Jak zawsze moderatorzy musieli zrobić animację za diamenty - konkretnie za 6. Najtańsza animacja kosztuje 500 sc, a najdroższa 750 sc, Oczywiście uważam, że nie są warte swojej ceny, raczej nic nie zakupię w tym motywie. Oceniam 4/10
Cały motyw wyszedł, nie owijając w bawełnę źle. Nic nie prezentuje się tak jak należy, ubrania są słabe graficznie, a ceny przesadzone. Look'i  dodam następnego dnia.
Pozdrawiam.
~S. //NieNależałoTegoRobić.

wtorek, 16 lutego 2016

Lustrzane MovieStar #1 + 100 pytań, których nikt nie zadaje.

                                                      Hello Everyone! 
Cześć dzieci, slenderki, tencze. Jak zawsze na początku piszę coś od siebie. Więc jak ktoś zauważył bądź nie zmieniłam adres blog'a, a także dodałam redaktorkę. Tamten był taki trochę infantylny, jakieś psychopatki kojarzone z nożami i morderstwami. Choć chcąc podkreślić tę niezwykłą tematykę blog'a tu także użyłam "psychopatek" - tym razem w liczbie mnogiej. Przechodząc do nowej redaktorki, to... zobaczymy. Pragnę wyjaśnić jeszcze moją nieobecność. Miałam wczoraj zacząć serię ze zdjęciami, lecz oglądnęłam kilka blog'ów i ostatnio 3 blog'i takie miały. Dziś zrobię etapy życia, jeżeli można to tak nazwać, które także były wykorzystywane, lecz do mojej muszę się trochę bardziej przygotować. Więc o nowej serii mogę powiedzieć, że znudziło mnie upodabnianie Ms. do kogoś. Tym razem to człowiek może być upodobniony. Oczywiście będę to robić ja. Nie mam jedynie zdjęć, bo nie mam telefonu *Tak, tak*. Pewna dziewczyna napisała mi, że na moim blog'u posty są krótkie. Otóż najpierw zdziwiłam się, że jest ktoś, kto czyta tę stronę. Odpowiedź jest prosta. Piszę posty takie, na jakie mnie stać ~ "Lepiej krótko, a dobrze, niż długo a miernie" jak rzekł jakiś mądry człowiek. Ogółem staram się nie przeceniać własnych możliwości.   To właściwie tyle, przejdźmy do posta. 
~~~~~
Pierwszym etapem będzie dziecko w wieku 0-7 lat ~
Jak widać, a może nie był to taki piękny okres w moim życiu. Nie mieszkałam wtedy w Polsce. Włosy prawie zawsze miałam spięte w taki luźny kok. Chciałam żeby  fryzura miała jaśniejszy odcień, lecz nie znalazłam takiego.  Włosy były dosyć długie, lecz nie nadawały się do rozpuszczenia. Byłam wtedy księżniczką dla samej siebie i kochałam Disney'a. Biorąc przykład z jakiejś tam księżniczki zaczęłam właśnie tak upinać włosy. Jak myślę, to po bokach można zauważyć początek czegoś innego. To znaczy ~ realnie miałam z tyłu głowy coś na kształt falbanek. Myślę, że lepszej fryzury nie mogła znaleźć. Oceniam 10/10
Górę najczęściej stanowiła sukienka. Jak już pisałam była księżniczką, księżniczką próbującą zawładnąć nad własnym życiem. Do wieku siedmiu lat nosiłam sukienki a potem było już tylko gorzej .   Pamiętam, że kochałam kolor granatowy, więc sukienki też takie musiały być. Tu ten kolor jest nieostry, ponieważ bardziej pasuje do obuwia.  Na dole zawsze były pofalowane, więc dodam jej za to punkt. Nie nosiłam pasków, czyli kolejny +. Dodałam tu kołnierzyk i nie chcę go opisać w akcesoriach. Moje sukienki często miały takie kołnierze, a w stroju wygląda to dużo lepiej niż sama sukienka.  Wygląda całkiem podobnie : 8/10
Obuwie, to była zdecydowanie moja ulubiona część garderoby. Miałam pierdyliard białych butów. Najczęściej takich creepy. Wybrałam moje ukochane z dzieciństwa. Czyli śnieżne creepy buty, które wyglądały jak kozaki przez wysoką przednią część. Nie mam pojęcia jak to się nazywa. Oceniam je 9/10.
Jak widać strój jest całkiem podobny do mnie, ale kilka rzeczy powinno się zmienić:
~ Kołnierzyk powinien być bardziej zaznaczony.
~ Sukienka nie powinna być taka obcisła
~ Buty powinny być bardziej równe.
~~~~~
Gdy napisałam ten opis zauważyłam, że notka jest krótka. Postanowiłam dodać Tag 100 pytań, zobaczę co z tego wyjdzie.

1. Najlepsza rzecz, która Ci się przytrafiła?
Szczerze, to nie wiem. Nie potrafię wybrać, było wiele pięknych chwil godnych napisania. Może wybiorę tę, która coś zmieniła - program indywidualny z języka polskiego. To osiągnięcie dało mi tak jakby nadzieję na resztę życia i dzięki niemu postanowiłam założyć blog.
2. Śpisz przy zamkniętej czy otwartej szafie?
Nie mam szafy w pokoju.
3. Zabierasz szampony z hotelu?
Zależy z jakiego.
4. Musisz być cała przykryta kołdrą?
Nie.
5. Czy kiedykolwiek ukradłaś znak drogowy?
Jutro to zrobię, obiecuję.
6. Czy wycinasz kupony, a potem z nich nie korzystasz?
Nie.
7. Wolałabyś zostać zaatakowana przez niedźwiedzia, czy rój pszczół?
Rój pszczół.
8. Lubisz używać karteczek naklejanych?
Nie.
9. Masz piegi?
Jak byłam mała to miałam.
10. Uśmiechasz się do zdjęć?
Czasami.
11. Co wkurza Ciebie, a niekoniecznie innych?
Szczerze? Chyba Lanche.
12. Liczyłaś swoje kroki podczas spaceru?
Liczyłam schody.
13. Czy kiedykolwiek załatwiałaś się w krzakach?
Nie i nigdy tego nie zrobię.
14. Czy kiedykolwiek robiłaś grubszą sprawę w krzakach?
*~*
15.  Czy kiedyś tańczyłaś bez muzyki?
Nie, to trochę dziwne.
16. Czy gryzłaś swoje długopisy/ołówki?
Nie, to chyba jakaś nerwica natręctw,
17. Z iloma osobami spałaś w tym tygodniu?
Spałam z kotem i z sobą.
18. Jaki jest rozmiar Twojego łóżka?
Jest duże. Myślę, że trzy dorośle osoby się zmieszczą.
19. Piosenka tygodnia?
Euforia - Bednarek
20. Czy podobają Ci się faceci ubierający się na różowo?
Zależy w co. Jeżeli mają różową koszulę, to zależy jaki odcień. Nie przeszkadzają mi np. skarpetki, ale spodnie już tak.
21. Czy nadal oglądasz bajki?
Czasami.
22. Jaki jest Twój najmniej ulubiony film?
Listy do M 2.
23. Gdzie zakopałabyś znaleziony skarb?
Na Antarktydzie tam gdzie nikt nigdy nie dotrze. W sumie wszystko sprzedałabym i kupowała sobie jakieś głupie rzeczy.
24. Co pijesz najczęściej do obiadu?
7 up.
25. Ulubiony sos do nagetsów?
Sos czosnkowy.
26. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?
Sushi.
27. Jakie filmy możesz oglądać w kółko i nadal kochasz?
Piła, Przeznaczenie, Krwawe Wzgórza.
28. Ostatnia osoba którą pocałowałaś lub która Ciebie pocałowała?
Mój przyjaciel.
29. Czy byłaś kiedyś w harcertwie?
Nie.
30. Czy kiedykolwiek pozowałaś nago w magazynie?
Nie.
31. Kiedy ostatnio pisałaś do kogoś list na papierze?
4 lata temu.
32. Czy potrafisz wymienić olej w samochodzie?
Tak.
33. Czy kiedykolwiek dostałaś mandat za przekroczenie prędkości?
Nie.
34. Czy kiedykolwiek zabrakło Ci benzyny?
Nie.
35. Ulubiony rodzaj kanapki?
Ser biały, krewetki i sos czosnkowy.
36. Co najbardziej lubisz jeść na śniadanie?
Jogurt.
37. Kiedy chodzisz spać?
24-1/2
38. Czy jesteś leniwa?
Nwm.
39. Za co przebierałaś się na bale w przedszkolu?
Nie chodziłam do przedszkola.
40. Jaki jest twój chiński znak zodiaku?
Wąż.
41. W ilu językach mówisz?
Polskim, Tureckim, Angielskim i Francuskim.
42. Czy prenumerujesz jakiś magazyn?
Chodzi o pisanie czegoś? Piszę dział szkolny w gazetce szkolnej, liczy się?
43. Lego czy lincoln lego?
Lego dup...o
44. Czy jesteś uparta?
Tak.
45. Leno czy Letterman?
Nie znam ich.
46. Czy oglądałaś kiedyś seriale?
Tak i ciągle to robię.
47. Czy boisz się wysokości?
Nie.
48. Czy śpiewasz w samochodzie?
Nie.
49. Czy lubisz śpiewać pod prysznicem?
Nie.
50. Czy lubisz tańczyć w aucie?
Nie.
51. Czy używałaś broni?
Tak.
52. Kiedy ostatnio robiłaś zdjęcie u fotografa?
Trzy lata temu.
53. Czy uważasz, że musicale są kiepskie i tanie?
Nie.
54. Czy święta są dla Ciebie stresujące?
Nie.
55. Czy kiedykolwiek jadłaś pierogi?
Tak.
56. Ulubione ciasto owocowe?
Pavlova.
57. Kim chciałaś być w dzieciństwie?
Mordercą.
58. Czy wierzysz w duchy?
Tak.
59. Czy miałaś kiedyś uczucie Déjà vu?
Tak.
60. Czy bierzesz codziennie witaminy?
Nie.
61. Czy nosisz kapcie?
Nie.
62. Czy nosisz szlafrok?
Nie.
63. W czym śpisz?
W pidżamie.
64. Pierwszy koncert?
Kamil Bednarek.
65. Superpharm, natura czy rossman?
Rossman.
66. Nike czy adidas?
Nike.
67.  Cheetos czy fritos?
Cheetos.
68. Orzeszki czy nasiona słonecznika?
Nasiona słonecznika.
69. Czy słyszałaś o grupie Très Bien?
Tak.
70. Czy brałaś lekcje tańca?
Nie.
71. Jaki zawód wyobrażałaś sobie wykonywany przez rodzeństwo?
Nie mam rodzeństwa.
72. Umiesz zwinąć język w rurkę?
Nie.
73. Czy kiedyś wygrałaś konkurs ortograficzny?
Co roku wygrywam.
74. Czy kiedykolwiek płakałaś ze szczęścia?
Nie.
75. Czy masz płyty gramofonowe?
Nie.
76. Czy masz gramofon?
Nie.
77. Czy palisz kadzidełka?
Tak.
78. Czy kiedykolwiek byłaś zakochana?
Prędzej zauroczona.
79. Jaki koncert chciałabyś zobaczyć?
Nie wiem.
80. Ostatni koncert jaki widziałaś?
Pytanie 64.
81. Gorąca czy zimna herbata?
Zimna.
82. Cukier czy słodzik?
Słodzik.
83. Jak dobrze potrafisz pływać?
Boje się wody.
84. Czy potrafisz wstrzymać oddech bez zatykania nosa?
Tak.
85. Czy jesteś cierpliwa?
Nie.
86. DJ czy zespół na wesele?
Zespół.
87. Czy kiedykolwiek wygrałaś jakiś konkurs?
Tak.
88. Czy miałaś kiedyś operację plastyczną?
Nie.
89. Wolisz czarne czy zielone oliwki?
Zielone.
90. Czy umiesz szyć/wyszywać?
Nie.
91. Najlepsze miejsce na kominek?
Sypialnia.
92. Chcesz wyjść za mąż?
Nie.
93. Jeśli masz męża, jak długo jesteście małżeństwem?
Nie wiem kiedy się ożeniłam.
94. W kim podkochiwałaś się jak byłaś w liceum?
Poczekaj 2/3 lata.
95. Czy dążysz do celu `po trupach`?
Tak.
96. Czy masz dzieci?
Mam kota i kiedyś mówiłam mu Moje dziecko.
97. Czy chcesz mieć dzieci?
Nie.
98. Ulubiony kolor?
Czarny.
99. Tęsknisz za kimś teraz?
Tęsknię.
100. Czy chodzisz na fitness?
Czasami.
I tu kończą się pytania. Szczerze pisałam je jakieś 20 minut. Nie są szczególnie ciekawe i znudziły mi się po 20 pytaniach. Sądziłam, że dłużej mi to zajmie i przyjemniej spędzę czas.
~L//*

niedziela, 14 lutego 2016

Walentynkowe MSP #3 Ostatnie#


 Hello Everyone! 
Szczerze pisząc, to takie codzienne pisanie postów, które muszę być w miarę dopracowane chyba trochę mnie przerasta. Chyba, bo na razie mam tylko tego blog'a, a planuję z koleżanką założyć blog'a lifestylowego o naszej (nie)wyjątkowej przyjaźni. Nie wiem, kiedy będzie gotowy, może jutro, za kilka dni, w następnym tygodniu. Okaże się.

 Więc najpierw wyjaśnię, że użyłam tu ubrań z TOP, ponieważ w motywie nie znalazłam nic ciekawego. Cały strój może mało nawiązuje do walentynek, lecz jest taki uroczy...
Fryzura: To po prostu zwykłe kucyki. Szczerze, realnie nienawidzę tej fryzury. Głupio w niej wyglądam, a ona sama w sobie jest taka zwyczajna, prosta. Nie jestem osobą z brakiem czasu, czy lubiącą minimalizm. Wolę mieć proste włosy na krzyż. Przejdźmy jednak do wirtualnej fryzury. Są to dwa kucyki zawiązane włosami *czemu mnie to śmieszy?*  w kolorze szarym, czyli ich kolor jest dopasowany do reszty stroju. Ma kilka cieni i krótką grzywkę, która bardzo mi się podoba. Nie można tu zauważyć błyszczących elementów. 
Góra: Jest to sukienka. Mam taką bluzkę XD  i takie coś na szelkach. W sumie to nigdy nie miałam ich razem na sobie. Wybrałam tu kolor, a właściwie jakiś odcień różowego, by strój był bardziej walentynkowo. W sumie to nie sądzę, że kolor gra jakąś ważną rolę w stroju na walentynki. Jest stosunkowo krótka z małą objętością. Nie jest jednak bardzo zwyczajna, bo ma szelki, które dodają stylizacjom uroku. Widziałam  takie bez koszulki, więc mogę powiedzieć/napisać, że można ją użyć w wielu stylizacjach. Koszulka jest koloru szarego, 3/4, 2/4, czyli taka, jakie uwielbiam. Tu także, jak i na włosach nie można zauważyć przesadnej ilości brokatu od moderatorów, 
Obuwie: Kocham te buty! Gdybym miała VIP, to chętnie kupiłabym je. Czemu jak miałam, to ich nie kupiłam?! Realnie posiadam dosłownie takie same. Ogólnie mam miliony takich właśnie par w różnych kolorach. Tu akurat "góra" buta jest w odcieniu różu, czyli dopasowywałam ją do sukienki. Myślałam nad tym, aby zrobić całe buty szare, lecz to w ogóle nie pasowałoby do stroju. "Dół" buta, czyli podeszwa i to emm... "kółko" jest szare. Sznurówki także są takiego koloru. 
Akcesoria: Jak już ostatnio pisałam strój jest pełny z kolczykami. Niestety, żadne mi nie pasowały. Wszak miałam wiele stron do wyboru, ale myślę, że to tylko pogorszyłoby całość. Wybrałam wiec okulary, takie same mam realnie Uwielbiam nosić okulary, ale nie korekcyjne. Gdybym miała mieć na jakąś konkretną wadę, to wolałabym mieć soczewki. I szczerze chciałabym mieć czerwone. W szkłach można zauważyć jakiś wzór, nie jakiś konkretny, lecz sprawia okulary takimi... niecodziennymi. Są trochę oddalone od oczu bądź specjalnie tak ustawione. Dałam im kolory użyte w całym look'u, bo inne wyglądałyby wręcz śmiesznie. Są tanie i można użyć ich w innych strojach, wiele Ms. ma je w swoich szafach i sądzę, że opłaca się je zakupić. Boże, rozpisałam się tak nad jakimiś głupimi okularami.
Strój kosztuje 2650 sc, czyli mało. E... czekaj, jednak 2350 sc, bo te rzęsy kupowałam tak dla siebie. Narzuciłam tu także to na policzki, ale nie są konieczne i zarazem nie warte opisania *Leci hejt od Lanszi* Jest dla VIP przez buty, które można zastąpić. Myślę, że warto go kupić chociażby po to, by ładnie wyglądać. Można w nim także zagrać jakąś córkę w filmie, czy coś. 
Jako że dzisiaj są Walentynki jutro zacznę nową serię. Pokażę etapy w życiu, ehm, no niestety odejdę od grafiku, bo nie mam fajnych zdjęć.
~L//*

sobota, 13 lutego 2016

Walentynkowe MSP #2

  Hello Everyone! 
Postanowiłam pokazać Wam jeszcze kilka look'ów stworzonych przeze mnie. Dajmy na to, że będzie to taka jakby seria. Jutro jest czternasty lutego, czyli święto św. Walentego. Będzie się więc pojawiała do jutra. Za nim przejdę do look'u chcę napisać krótką informacje, a właściwie dwie.
~~~~
Po pierwsze na koncie Bosmanka pojawiła mi się informacja o zablokowaniu na tydzień z powodu użycia słowa "leci mi keczup z masła". No cóż, trudno. Szczerze to moja pierwsza blokada. Nie będę miała więc jak robić zdjęć na blog'a, a z racji tego przeniosłam się na razie na konto Lonelyvx. 


~~~~~
Przejdźmy do drugiej części posta, czyli look'u.
Fryzura: We włosach z tego motywu nie było nic godnego uwagi. Jednak te pasują do całego stroju. Ja dobieram fryzurę na końcu, więc jest to o tyle łatwiej. Pierwszy raz mówię/piszę, że moderatorzy dobrze zrobili dodając te błyszczące światełka do włosów. Świetnie pasują do reszty stroju. Jest to jakiś rodzaj koka, sama kiedyś takiego miałam, tylko przez środek miałam warkocz. Są trochę pofalowane, a ich końcówki to loki. Warto je kupić, ponieważ są tanie i ładnie dopasowują się do wielu innych stroi. Nic dodać, nic ująć.
Góra: Po prostu uwielbiam tę koszulkę! Mam taką samą w realu, ale rzadko ją ubieram, bo jak wiadomo jest bardzo krótka. Gdy ją zobaczyłam od razu pomyślałam o tej stylizacji. Chciałam ją użyć, bardzo.  Moderatorzy wykorzystali ją do stylizacji motywu, lecz w innej kolorystyce, Jest taka 3/4, albo 2/4. Obszycie koronką/falbankami dodaje efektu. Dzięki niej wzrasta efektywność stroju i oprócz cieni u góry bluzki nie ma w ogóle brokatu. Nie wiem, ale może dodałabym do niej szelki.
Dół: Tej spódnicy też nie mogłam sobie odpuścić! Wybrałam kolor miętowy, aby pasował do reszty stroju. Jak wyżej pisałam, to chciałbym mieć taką spódnicę realnie. Pomijając fakt, że w ogóle nie noszę spódnic, nawet na takie okazje jak zakończenie roku. Z tego, co pamiętam miałam spódnicę na swoich urodzinach rok temu, a sukienkę na ślubie 2 lata temu. Wracając do tematu ma ona średnią objętość, z czego bardzo się cieszę, bo takie spódnice są bardzo urocze. U góry można zauważyć śliczną kokardę i taki jakby pasek, podkreślenie talii (?). Na niej też nie widać brokatu, a jedynie zakreślone kształty spódnicy.
Obuwie: Bodajże w poprzedniej stylizacji też wystąpiły. Realnie mam takie, tyle że bez serduszka. Nie wiem, czy gdzieś wspominałam, ale jedyne trampki mam na Wf, reszta są to buty na koturnach, lub na wyższej podeszwie. Jak już wyżej to ujęłam są to buty na koturnie z małymi serduszkami. Szczerze myślę, że są one bardzo okazyjne przez te serca, lecz warto je zakupić. Wpasowują się w całość i to mi wystarczy, nic więcej nie mam do powiedzenia/napisania.
Akcesoria: Bez kolczyków żaden ładny strój nie istnieje. To znaczy, że realnie żaden mój strój nie ma sensu. I w tym momencie uświadamiam sobie, że sama hejtuje siebie. Góra kolczyka w przeciwieństwie jest w kolorze przewodnim look'u, czyli miętowym. Jest trochę bardziej podłużna niż w ostatnim poście, mianowicie ostatnio nie było zbyt dobrze jej widać. Dół to jakieś jajowate koło, bądź coś na kształt serca. Jest w kolorze drugoplanowym, czyli czarnym. Chyba źle opisuję strój, lecz to nieważne. Pasuje do całości i dopełnia look.   

Kosztuje 2825 starcoins. Prawie 3k, czyli dla jednych dużo, dla innych mało. Wg. mnie nie jest to jakaś przesadna cena, taka w sam raz. Strój jest wspaniały dlatego sądzę, że warto jest go zakupić. Mogą go zakupić VIP-y, lecz nie martwcie się, włosy można zamienić na inne, bo tak naprawdę ten strój z każdymi ładnie się prezentuje. Problem może być tylko z animacją, ale to szczegół. Gdybym miała tylko trochę więcej pieniędzy kupiłabym sobie VIP-a i właśnie ten strój, ponieważ ładnie wygląda i może przydać się w filmach.
Wystąpiły tylko dwa kolory - właśnie takie połączenia lubię!
~L//*



piątek, 12 lutego 2016

Walentynkowe MSP - Oceniamy nasze podstawowe zwierzaki. #1


Hello.

Dzisiaj zajmę się ocenianiem naszych podstawowych zwierzaków. Nie przedłużając zaczynajmy.
Evil Boonie

"Twarz" - Będę oceniać tego boonie z nastawieniem, że jest "zły". No więc "twarz" tego zwierzaka jest wpasowana do przeznaczenia. Czerwone oczy - jak w horrorze - przez jedno oko przechodzi blizna, a na sam koniec: wiele ostrych zębów, które również się wpasowują. Całość moim zdaniem wynosi 10/10,.
Uszy - Nie wiem nawet, jak mam je ocenić.  Na początku możemy zauważyć rogi w jakimś odcieniu brązu. A uszy? Rozczochrana sierść "owija"  je co  wygląda  ciekawie, pasuje do niego. Jednak 9/10
Kolorystyka - Sierść jest koloru podobnego do beżowego, jednak z dodatkiem ciemnego zielonego. Brązowe rogi oraz czerwone oczy. 8/10
Cena - Jest to normalna cena podstawowego zwierzaka, jednak i tak wydaje się zbyt droga, a jeśli dołożymy jeszcze wydatki za wykarmienie, zrobi się tego dużo. 900 SC nie pasuje. 5/10
Ogólnie - Suma punktów wynosi 32/40.

Good Boonie 


"Twarz" - W większościach, patrząc na twarzyczkę tego futrzaka, od razu na NASZEJ twarzy pojawia się uśmiech. Tak też było za którymś razem, gdy go zobaczyłam. Najpierw byłam zła, z powodu usunięcia dawnych zwierząt, ale gdy już się do tego przyzwyczaiłam, patrząc na tego boonie moje usta zrobiły gest potocznie nazywanym "uśmiechem". :) Fioletowe oczka, różowy nosek i buźka w stylu 'kawaii'. 10/10
Uszy - Tutaj mamy coś bardziej kreatywniejszego. Jedno uszko jest różowe, natomiast drugie - fioletowe. Spodobało mi się to, ogólnie cały zwierzak jest w różne kolorowe łatki. 10/10
Kolorystyka - Jak wspomniałam wyżej - boonie jest kolorowy. Najczęściej występuje fiolet, błękit i pastelowy (no i raz trochę ciemniejszy) róż. Raz został użyty morski i żółty. Futerko jest ogółem bardziej białe. 10/10 
Cena - To samo, co wyżej. Tym razem dodam jeden punkt z racji tego, że boonie jest ładniejszy.6/10
Ogólnie - Punktacja tej futrzanej kuleczki wynosi 34/40!


VIP/Rock Boonie 


"Twarz" -  Piwne oczy, różowy nos. Całą twarz zakrywają czarne paski. Co prawda pasują do naszego towarzysza, lecz połowa z jego 'twarzy' to ów paski. 8/10
Uszy - Przypominają uszy kota, lecz w środku są żółte. Pokrywa je zielone futro w czarne paski. Myślę, że takie uszy jak najbardziej pasują do niego. 10/10
Kolorystyka - Tutaj Moderatorzy postąpili w szaleńczy sposób - wiele kolorów, które pasują do siebie w dwóch, małych stopniach. No, niektóre. Róż, piwny, czarny, jaskrawa zieleń, żółty, pomarańczowy. Hmm... 8/10
Cena - Tym razem prawie jak wyżej, jednak aby kupić tego pupila, musimy posiadać również rangę VIP. 5/10
Ogólnie - VIP Boonie otrzymuje ode mnie 31/40 punktów.


 Wykres 
  
Pierwsze miejsce: Good Boonie
Drugie miejsce: Evil Boonie
Trzecie miejsce: VIP/Rock Boonie
Na dzisiaj to tyle.
EDIT: 
Julie K skopiowała mi post.

czwartek, 11 lutego 2016

Hello ewrijon.

                                                   Hello Everyone!
Wita Was tu *jeżeli ktokolwiek, kiedykolwiek, to zobaczy* pewna dziewczyna. Urodziła się ona w czerwcu trzynaście lat temu, a dokładniej trzynaście wiosen temu, bowiem urodziła się przed rozpoczęciem kalendarzowego lata.  Nadano jej majestatyczne imię, Lovelin. Osoba ta nie przepada za nim przez pewne osoby z otoczenia, które znalazły jego polski odpowiednik tylko po to,  by uprzykrzać temu stworzeniu istnienie. Przejdźmy do może bardziej normalnego stylu pisania, wszak ten wygląda dziwnie patrząc z punktu widzenia innych na mój wiek. Przyjęłam sobie na nick internetowy nazwę Lonely. W angielskim znaczy coś takiego jak "samotność, samotny, opuszczony". Bardzo chciałabym mieć to imię, ponieważ bardzo nawiązuje do mojego ziemskiego życia i nie chodzi mi tu o internet.  Mam zagraniczne imię, czyli dla wielu polaków, a właściwie dla osób z mojej szkoły osób, które pochodzą z patologicznych rodzin. Nie uważam się za takową, moja rodzina jest w jakichś 99% normalna, bardziej normalna niż ich rodziny.   
"Przestań przejmować się opinią innych
Będziesz szczęśliwszym człowiekiem."
Jest to cytat, który jak najbardziej chcę w życiu spełniać, niestety - nie jest to tak łatwe, jak się wydaje.  Zaczęłam pisać o moim imieniu, dokończę. Nie pochodzę z Polski, lecz z Turcji. Gdzie mi się lepiej mieszka? Nie wiem, chyba nie potrafiłabym wybrać, ale myślę, że w Turcji są bardziej życzliwi ludzie. Jestem szczera, aż do bólu. Niekiedy wstyd się odezwać do osób, o których mamy zdanie takie, a nie inne. Myślę, że lepiej, gdy osoba, z którą rozmawiamy wie co o niej myślimy, więc ja wolę powiedzieć każdemu to, co o nim myślę, lecz szczerze, a nie tak jak niektórzy ukrywając. Niektóre osoby uważają, że jestem ambitna. Nie wiem, czy mogę się z nimi zgodzić, jako że mam niską samoocenę. Mam marzenia, bo kto ich nie mam, ale chyba nie robię za wiele, by je osiągnąć, a w każdym razie nie tyle ile powinnam. Czasami jestem też wredna, ale to zupełnie inna historia. Nie jestem czuła, a przynajmniej nie na innych. Podsumowując jestem małą, żałosną, egoistyczną dziewczynką. I'm realist. Pesymizm i optymizm to stan nierównowagi psychicznej. Optymiści, to osoby, które mają za mało informacji w swoich główkach i widzą we wszystkim dobre  strony, a gdyby bliżej się przyjrzeć w jestectwie człowieka wszystko jest czarno-bure. Trochę  się rozpisałam na temat własnego siebie, ale myślę, że pierwszy wpis na własnym blog'u powinien być wyjątkowo dopracowanym. Interesuję się wieloma rzeczami, poczynając na sporcie, przez bilard, filologię do historii w praktyce. 
  • Język polski - interesuję się nim od jednego roku/dwóch lat. Zaczęłam się nim interesować, gdy zdobyłam program indywidualny, tak to robiłam to tak jakby na przymus.  Nie widziałam w życiu sensu tworzenia sobie pasji i zbędnej nadziei na osiągnięcie czegoś. czy ja mam depresję?!
  • Bilard - jest to taka uspokajająca gra. W sumie to nie wiem co o niej napisać, sory. 
Nie mam przyjaciół, kuzynów, rodzeństwa, babci, dziadków, kuzynów... Nie mam nikogo prócz kilku zwierząt i rodziców. I nie robię tu sobie gorzkich żalów.
~  B L O G G O W A N I E ~
Kiedy zaczęłam? Jakieś dwa lata temu, może mniej, nie liczę czasu. Zazdrościłam innym blog'ów, myślałam, że łatwo założyć blog'a, lecz przede mną była długa droga. Nie umiałam dobrze napisać postów, w ogóle nic nie umiałam. Pisałam, pisałam dla siebie. Po kilku miesiącach zgubnej pracy porzuciłam to, zrozumiałam, że to nie dla mnie. Niedawno wróciłam, zgłosiłam się do konkursów na redaktora. Dostałam się na oba blog'i. Zniszczyłam szansę - teraz już tam nie piszę. Przykro mi, że ludzie mnie osądzali bez dowodów o bycie kimś kim nie jestem. Tak, pisałam na Abiesce i wariackim MSP. Mówi się "trudno" idzie się dalej.  Teraz, może znalazłam swoje miejsce na internecie. 
~  M S P ~
Na tej różowej grze nazywam się Bosmanka. Zaczęłam grać przez reklamy na YouTube. Nienawidzę pisać tej historii, więc nie kontynuujmy tej męki.
Został mi tylko wygląd.

Ohshshshsh, śmieszka ja. Nie widać mojej twarzy. Taka ja tajemnicza.