czwartek, 11 lutego 2016

Hello ewrijon.

                                                   Hello Everyone!
Wita Was tu *jeżeli ktokolwiek, kiedykolwiek, to zobaczy* pewna dziewczyna. Urodziła się ona w czerwcu trzynaście lat temu, a dokładniej trzynaście wiosen temu, bowiem urodziła się przed rozpoczęciem kalendarzowego lata.  Nadano jej majestatyczne imię, Lovelin. Osoba ta nie przepada za nim przez pewne osoby z otoczenia, które znalazły jego polski odpowiednik tylko po to,  by uprzykrzać temu stworzeniu istnienie. Przejdźmy do może bardziej normalnego stylu pisania, wszak ten wygląda dziwnie patrząc z punktu widzenia innych na mój wiek. Przyjęłam sobie na nick internetowy nazwę Lonely. W angielskim znaczy coś takiego jak "samotność, samotny, opuszczony". Bardzo chciałabym mieć to imię, ponieważ bardzo nawiązuje do mojego ziemskiego życia i nie chodzi mi tu o internet.  Mam zagraniczne imię, czyli dla wielu polaków, a właściwie dla osób z mojej szkoły osób, które pochodzą z patologicznych rodzin. Nie uważam się za takową, moja rodzina jest w jakichś 99% normalna, bardziej normalna niż ich rodziny.   
"Przestań przejmować się opinią innych
Będziesz szczęśliwszym człowiekiem."
Jest to cytat, który jak najbardziej chcę w życiu spełniać, niestety - nie jest to tak łatwe, jak się wydaje.  Zaczęłam pisać o moim imieniu, dokończę. Nie pochodzę z Polski, lecz z Turcji. Gdzie mi się lepiej mieszka? Nie wiem, chyba nie potrafiłabym wybrać, ale myślę, że w Turcji są bardziej życzliwi ludzie. Jestem szczera, aż do bólu. Niekiedy wstyd się odezwać do osób, o których mamy zdanie takie, a nie inne. Myślę, że lepiej, gdy osoba, z którą rozmawiamy wie co o niej myślimy, więc ja wolę powiedzieć każdemu to, co o nim myślę, lecz szczerze, a nie tak jak niektórzy ukrywając. Niektóre osoby uważają, że jestem ambitna. Nie wiem, czy mogę się z nimi zgodzić, jako że mam niską samoocenę. Mam marzenia, bo kto ich nie mam, ale chyba nie robię za wiele, by je osiągnąć, a w każdym razie nie tyle ile powinnam. Czasami jestem też wredna, ale to zupełnie inna historia. Nie jestem czuła, a przynajmniej nie na innych. Podsumowując jestem małą, żałosną, egoistyczną dziewczynką. I'm realist. Pesymizm i optymizm to stan nierównowagi psychicznej. Optymiści, to osoby, które mają za mało informacji w swoich główkach i widzą we wszystkim dobre  strony, a gdyby bliżej się przyjrzeć w jestectwie człowieka wszystko jest czarno-bure. Trochę  się rozpisałam na temat własnego siebie, ale myślę, że pierwszy wpis na własnym blog'u powinien być wyjątkowo dopracowanym. Interesuję się wieloma rzeczami, poczynając na sporcie, przez bilard, filologię do historii w praktyce. 
  • Język polski - interesuję się nim od jednego roku/dwóch lat. Zaczęłam się nim interesować, gdy zdobyłam program indywidualny, tak to robiłam to tak jakby na przymus.  Nie widziałam w życiu sensu tworzenia sobie pasji i zbędnej nadziei na osiągnięcie czegoś. czy ja mam depresję?!
  • Bilard - jest to taka uspokajająca gra. W sumie to nie wiem co o niej napisać, sory. 
Nie mam przyjaciół, kuzynów, rodzeństwa, babci, dziadków, kuzynów... Nie mam nikogo prócz kilku zwierząt i rodziców. I nie robię tu sobie gorzkich żalów.
~  B L O G G O W A N I E ~
Kiedy zaczęłam? Jakieś dwa lata temu, może mniej, nie liczę czasu. Zazdrościłam innym blog'ów, myślałam, że łatwo założyć blog'a, lecz przede mną była długa droga. Nie umiałam dobrze napisać postów, w ogóle nic nie umiałam. Pisałam, pisałam dla siebie. Po kilku miesiącach zgubnej pracy porzuciłam to, zrozumiałam, że to nie dla mnie. Niedawno wróciłam, zgłosiłam się do konkursów na redaktora. Dostałam się na oba blog'i. Zniszczyłam szansę - teraz już tam nie piszę. Przykro mi, że ludzie mnie osądzali bez dowodów o bycie kimś kim nie jestem. Tak, pisałam na Abiesce i wariackim MSP. Mówi się "trudno" idzie się dalej.  Teraz, może znalazłam swoje miejsce na internecie. 
~  M S P ~
Na tej różowej grze nazywam się Bosmanka. Zaczęłam grać przez reklamy na YouTube. Nienawidzę pisać tej historii, więc nie kontynuujmy tej męki.
Został mi tylko wygląd.

Ohshshshsh, śmieszka ja. Nie widać mojej twarzy. Taka ja tajemnicza.


                                      

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz